Pionki i KostkiChcę dołączyć
Liga półki

Czy w klubie planszówkowym musi być zwycięzca?

Nie musi, ale od trzech sezonów prowadzimy ligę, w której każda runda to inna gra z półki. Poniżej – jak się do niej zapisać i dlaczego zwycięstwo oznacza wpis na tablicę, a nie nagrodę.

Przebieg ligi

Od zapisu do wpisu na tablicę

  1. Zapis drużyn

    Drużyny są trzyosobowe, a zapisują się na czacie klubu lub w zeszycie przy półce. Można przyjść w komplecie albo zgłosić się samotnie – wtedy organizatorka dobiera brakujące osoby tak, by w każdej trójce był ktoś doświadczony i ktoś początkujący. Dzięki temu nikt nie zaczyna sezonu w drużynie, w której wszyscy znają się od lat, a on jest jedynym nowym.

  2. Losowanie gry na rundę

    Przed każdą rundą jedna z drużyn wyciąga z worka kartkę z numerem pudełka. Wylosowana gra staje się grą rundy i przez cały wieczór jest dostępna tylko dla uczestników ligi. Dzięki temu nikt nie może przygotować się wcześniej na jeden tytuł. Pozostałe stoły pozostają w tym czasie wolne dla wszystkich innych, więc liga nie zajmuje całej sali.

  3. Rozgrywki

    Sezon składa się z sześciu rund, po jednej w tygodniu, we wtorki. Drużyny grają jednocześnie, każda przy swoim stole. Wyniki zapisuje sędzia, a punkty przelicza według tabeli, w której miejsce pierwsze, drugie i trzecie dostają odpowiednio trzy, dwa i jeden punkt.

  4. Sędziowanie

    Spory o zasady rozstrzyga Jerzy Rutkowski, sędzia ligi. W ręku trzyma stoper i zeszyt z listą pytań, które padły w poprzednich sezonach. Sędzia nie gra w lidze, a jego decyzje są ostateczne, o ile nikt nie wykaże, że instrukcja mówi coś innego. Przed rozpoczęciem sezonu sędzia czyta wszystkim obowiązujące uzupełnienia reguł, żeby nikt nie mógł powołać się na nieznajomość.

  5. Zakończenie sezonu

    Po szóstej rundzie sumujemy punkty i ogłaszamy wynik. Nicki zwycięskiej drużyny trafiają na tablicę, a Pionek Sezonu staje na półce na cały następny sezon. Wszystkie drużyny dostają od sędziego krótkie podsumowanie swojej gry. To zwykle trzy zdania, z których jedno dotyczy rzeczy zrobionej dobrze, a pozostałe tego, co można poprawić.

Kolejki

Jak wygląda sezon runda po rundzie?

PierwszaLekka gra na rozgrzewkę

Wynik mniej ważny niż czas partii

DrugaGra gospodarcza

Punkty za zwycięstwo i za wynik końcowy

TrzeciaKooperacja

Cały stół punktuje razem, według tabeli kooperacji

CzwartaGra z budowaniem talii

Miejsce w tabeli według liczby kart

PiątaGra logiczna dla dwóch osób

Pojedynki w parach, wynik sumujemy

SzóstaGra losowana przez wszystkie drużyny

Podwójne punkty za miejsce

Honor

Co zdobywa zwycięzca?

Zwycięzcy nie otrzymują niczego, co można zabrać do domu. Ich nicki trafiają na tablicę przy półce, a drewniany Pionek Sezonu z wypalonymi nazwiskami stoi przez cały następny sezon na honorowym miejscu. Pionka nie wolno zabrać do domu; wolno go za to postawić na stole podczas własnej rozgrywki.

Takie rozwiązanie sprawdziło się lepiej, niż się spodziewaliśmy. Nikt nie traktuje ligi zbyt poważnie, bo nagrodą jest uznanie i krótka historia do opowiedzenia. A ci, którzy nie wygrywają, i tak dostają rzecz najcenniejszą – kilka dobrze rozegranych wieczorów i parę gier, które odtąd lubią. Po trzech sezonach nikt nie zgłosił zastrzeżeń do tak skromnego uhonorowania.

O lidze

Najczęstsze wątpliwości wokół ligi

Czy trzeba grać w lidze, żeby bywać w klubie?

Nie. Liga to dodatek dla tych, którzy lubią rywalizację w spokojnej formie. Wieczory poza ligą wyglądają dokładnie tak samo jak zawsze, a stoły są wolne dla wszystkich, także w czasie rund. Większość uczestników klubu nigdy w lidze nie zagrała.

Co jeśli nie mogę przyjść na wszystkie rundy?

Drużyna może zagrać rundę w dwuosobowym składzie albo skorzystać z rezerwowego. Brak jednej rundy nie wyklucza z sezonu, ale ostatnia musi być rozegrana w pełnym składzie. Prosimy tylko o wcześniejsze poinformowanie organizatorki, żeby nikt nie czekał na darmo.

Czy sędzia może zmienić wynik po rundzie?

Tylko wtedy, gdy ktoś zgłosi błąd w liczeniu lub wskaże zapis instrukcji sprzeczny z użytym przez drużynę. Wynik po ogłoszeniu i zapisie na tablicy uznajemy za ostateczny, bo uczymy się liczyć dokładnie, a nie odwoływać.